„Przestawiam się całkowicie na rower” – Marta Sieniucz i styczeń w jej wykonaniu


   Tym razem przedstawiamy Wam przemyślenia zawodniczki reprezentującej AGR Toshiba Podlasie, która dzielnie przygotowuje się do kolejnego sezonu startowego, nad czym równie dzielnie czuwa trener Łukasz Hyrchel. Miłej lektury!

   „W tym miesiącu przepracowałam  na rowerze 22 h 28 m, w tym zrobiłam 547, 89 km Odbyłam jeden trening biegowy:  56 min/ 7,5 km, a także dwa razy skorzystałam z indoor cycling po ok. 50 min. Dni bez treningu wypadło 15, w tym opuściłam 3 dni z przyczyn losowych. Wzięłam także udział w II edycji zawodów na trenażerze w sklepie rowerowym Sprint: Zimowy Klasyk Sprint Shimano Elite Race. Do dyspozycji był przygotowany rower szosowy oraz trenażer z wirtualną drogą i trasą o długości 4,8 km oraz średnim nachyleniu 2,46%. Zadanie było „proste” – trzeba było przejechać odcinek trasy w możliwie najszybszym czasie.

   10m 43s to czas, z którego jestem zadowolona. Może nie był on rewelacyjny w porównaniu do innych zawodniczek, ale strata 1 min do zawodniczki, która startuje w MK [Maratonach Kresowych – przyp. red.] na dystansie 2 razy dłuższym niż ja jest dla mnie bardzo optymistycznym faktem. Podczas tych zawodów zdałam sobie sprawę, że kadencja naprawdę poszła w górę :) Pomimo, że panowie organizatorzy stwierdzili, że kadencja powinna być nieco większa to i tak wyglądało to o niebo lepiej niż przed współpracą z obecnym trenejro!

   Co do treningów to zacznę od dobrej wiadomości. Nie złapałam żadnej kontuzji, nie byłam chora ani przeziębiona. Taki stan będę starać się podtrzymać w następnych miesiącach, dlatego dbam o siebie :). Teraz czapka, szalik to podstawa przed wyjściem na podwórko. Zrezygnowałam też z jazdy na dworze. Wszystkie treningi odbywam na rowerze na siłowni. Jak się trochę ociepli w następnym miesiącu zacznę powoli wychodzić na świeże powietrze. Jestem bardzo zadowolona z przepracowanego miesiąca.

   Niby trenowałam przez podobną ilość dni co w grudniu, ale odczułam, że były cięższe i bardziej wymagające. Spodziewam się, że z czasem treningi będą się wydłużać i zmieniać intensywność, a że po pracy w nocy nie zawsze mam pełną moc to chciałabym żeby trener uwzględnił to w planie. Fajnie byłoby, żeby w te dni były lżejsze (krótsze) treningi. Reasumując, podobają mi się treningi w takiej formie i ilości.

   Cieszy mnie to, że dałam radę wysiedzieć ponad 2h 30 min na rowerze w pomieszczeniu. Fakt jest taki, że trochę nuży mnie spędzanie takiej ilości czasu na siłowni tylko na pedałowaniu. Doczekać się nie mogę ocieplenia :) Bardzo mi się spodobał indoor, jazda w grupie naprawdę mobilizuję i wcale się nie nudzi. Szkoda, że na takich rowerkach nie ma licznika. Zauważyłam, że już tak nie ciągnie mnie aby pobiegać czy popływać, przestawiam się całkowicie na rower :)”


Jeden komentarz do „„Przestawiam się całkowicie na rower” – Marta Sieniucz i styczeń w jej wykonaniu

  • Król Julian

    AGR PODLASIE (taka jest nazwa obowiązująca naszej drużyny) jest dumne ze swojej „Smerfetki” i jej treningów. Cieszymy się, że Oxygen zaopiekował się Martą i liczymy, że ta współpraca spowoduję, iż nasza koleżanka będzie delektowała się każdym kilometrem przejechanym na treningach i zawodach oraz, że przeniesie się to na jej wyniki w MK,

    Pozdrawiamy ze wszech miar dumni z Marty zawodnicy AGR PODLASIE.

komentowanie jest wyłączone