„Zaczynam coraz bardziej wierzyć w siebie” – podsumowanie lutego Moniki Wójtowicz


„Minął kolejny miesiąc ciężkiej pracy. Łukasz ciągle dręczy mnie treningami – to oczywiście dobrze. Sama raczej nie zmusiłabym się do tak regularnego wysiłku. Z pewnością opuściłabym przynajmniej kilka treningów, co byłoby dla mnie zdecydowanie niekorzystne. 28h 24 min 34s (dodatkowo 1h 20min rozgrzewki przed siłownią) – tyle czasu spędziłam na rowerze w lutym. Dobrze, że było trochę cieplej i kilka razy mogłam pojeździć w terenie. W lesie jest znacznie przyjemniej niż na trenażerze. Od razu poprawia mi się samopoczucie i nie odczuwam, aż takiego zmęczenia.

Wójtowicz MonikaW tym miesiącu przypadł najdłuższy z dotychczasowych treningów, trwający 3 godziny. Zaliczam go do udanych, ponieważ ku mojemu zdziwieniu zsiadłam z roweru bez większego zmęczenia. Dodatkowo, w końcu, po trzech miesiącach treningów, dotarłam do Rejowca, nie odczuwając tak bardzo górek, które do tej pory wymagały ode mnie użycia większej siły. Po 53 km zrobiłam sobie wprawdzie chwilę przerwy ale później ruszyłam w dalszą drogę. Myślę więc, że moja kondycja jest coraz lepsza. Sukcesem było też zdobycie góry, do pokonania której ostatnio potrzebowałam kilku prób, a jeszcze niedawno nie wjeżdżałam na nią w ogóle. Niestety, do mojej techniki mam jeszcze wiele zastrzeżeń i właśnie nad tym chciałabym popracować w najbliższych czasie.

Wydaje mi się, że zaczynam coraz bardziej wierzyć w siebie i swoje możliwości. Robię znacznie większe postępy. Treningi rozpisane przez Łukasza bardzo mi w tym pomagają. Do tego wszystkiego siłownia, która pobudza do pracy wszystkie moje mięśnie. Niesamowite jest to, że za każdym razem dostaję inny zestaw ćwiczeń do wykonania, Łukaszowi nie kończą się pomysły. Zauważyłam też, że po siłowni nie jestem tak wykończona, jak w ubiegłym miesiącu. Wykonywanie ćwiczeń idzie mi dużo lepiej. Z pewnością poprawia mi się ogólna wydolność i wytrzymałość organizmu.

Zostało mi jeszcze trochę czasu do zawodów. Mam nadzieję, iż uda mi się tak wyćwiczyć technikę jazdy, że będę jak najczęściej stawać na podium. W końcu do tego razem z Łukaszem dążymy, jednak wiem, że jedyną drogą, aby ten cel osiągnąć, jest ciągła i nieustająca praca.”